Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 63
Pokaż wszystkie komentarzeJeszcze kilka lat tamu ta scieżka rozwoju motoryzacyjnego była nieco wolniejsza i to było raczej poprawne. Wiekszośc z nas dostawala ukochana motorynke czy simsona na którym okonywała pierwszych eskapad z zazdroscia ogladając sie z ETZ-ką. Dzie jest niestety inaczej ludzie zaraz po 50-ce która zazwyczaj jest skuter i świeżo zdanym prawie jazdy 'świeży' kupuje szybki motocykl.. często za szynki dzieki czemu zasila póżniej statystyki drogówki.
OdpowiedzTo już nie kilka lat temu, a wręcz kilkanaście jak nie dziesiat lat temu, bo swoją pierwszą motorynkę (Kadet) miałem jak byłem w3 klasie podstawówki, a od tamtej pory upłynęło już 25 lat. Ale masz rację, zaczynało się od małych bzyków, człowiek oswajał się ze sprzętem, potem były wski, mz, jawy i człowiek juz wiedział jak sie prowadzi sprzęta. Wprawdzie po kilkunastoleniej przerwie miałem trochę strasza, ale tego się nie zapomina. A teraz, niestety, ludziom jakoś brakuje rozumu lub instynktu samozachowawczego, zwykle do pierwszej poważnej gleby. A i to czasem nie pomaga i kończy się drewnianą jesionką jak w przypadku mojego kolegi z pierwszym moto Ninja bez prawka, a teraz niech mu ziemia lekką będzie.
Odpowiedz